czwartek, 7 października 2010

Uparta smoczyca:)

Cicho tu u mnie było z dwóch powodów: choróbska w domu i walki z najbardziej upartym gadem świata (jeśli można tak o niej powiedzieć:)
Zrobiłam ten wisior w sobotę i od tamtej pory pojawiło się szereg nieoczekiwanych (!!!) problemów z lutowaniem cargi - tak,tak miała być carga... Ale nie ma bo... nie ma :D
W sumie to tak mi się chyba bardziej podoba bo ten cudny labradoryt jest bardziej widoczny.
Dość gadania. Oto Smoczyca:)


14 komentarzy:

  1. Hehe, Labradoryt to ostatnio coś bardzo chwytliwy się zrobił. A smoczyca piękny skarb zgarnęła! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow,coraz to świetniejsze pomysły przychodzą Ci do głowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisałam komentarz ale wcięło mi ;)
    Piękna praca! bardzo kojarzy mi się z książką Eragon... czytam właśnie trzecią część...
    Cudownie byłoby mieć taki skarb dla siebie..

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj piękna była tamta smoczyca w filmie:) Cieszę się, że wisior tak pozytywnie się kojarzy. Dziękuję dziewczyny za komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny ten wisior!! jak z zaczarowanego lasu...

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe, nie obraź się, ale mnie ta smoczyca to bardziej na konia wygląda, ale ogółem praca piękna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Się nie obrażam bo mnie przypomina smoka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Smoczyca jest boska! Piekna, niesamowita, wspaniała! Ogromnie mi się podoba!!! Niezależnie od pierwotnych zamiarów - efekt końcowy rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo Wam dziękuję (smoczyca także:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie będę orginalna i powiem, że ta Smoczyca jest SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż chce sie usłyszeć jej historię

    OdpowiedzUsuń