środa, 25 stycznia 2012

Sercowa sprawa

Witam serdecznie po dłuuugiej przerwie:) Zbliżają się Walentynki (choć ja osobiście za nimi nie przepadam) zmontowałam parę serduszek. Oto największe z nich (3,3x3,3 cm bez krawatki).





14 komentarzy:

  1. Śliczne serduszko Marto, bardzo lubię te twoje srebrne zawijaski :) Ja też robię serducho ale tym razem większych rozmiarów :)

    Pozdrawiam :)

    Asia!

    watraczjoanna.blogspot.com/2011/12/twilight-azurowe-poksi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał...ale SERDUCHO.Śliczne. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  3. Co bys nie "zmontowała" to wszystko świetne jest!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Również i to, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ma w sobie czarowną siłę wyrazu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta "Sercowa sprawa" jest bardzo piękna! Zapraszam do mnie http://peelargonia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie przepadam za tym świętem ale serduszko jak zwykle piękna robota :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze, walentynkowe serducho:-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne serduszko:)gratuluję zdolności i pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. sliczna praca, pozdrawiam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń